Rachunek za patryjotyzm

Pewnego dla Kaludi Wesołek pokazał mi rachunek, który wystawił państwu naszemu.
– Co to jest za rachunek?
– A takie tam podliczanie
– pokaż pokaż ale tu jest spora kwota nie pamiętam to było chyba z 600 tysięcy
– No mało nie jest ale i tak licżę po 3 zł za godzinę.
– A za co to jest?
– Za patryjotyzm, 20 lat walki za friko, nic nie dostałem tylko wpierdol, chcę 3 złote za godziny razy 20 lat.
– A liczysz godziny nocne, sen, wypoczynek.
– To tutaj się zastanawiam ale policzyłem, bo i tak nie jest drogo Kurwa – dodał Klaudi

A tu Kurkowa, piosenka Klaudiego, bo za swoją walkę posadzili go do pierdla, zasłynął tym że zlał pasem młodego sędziego wydającego nieprzychylny wyrok w innej sprawie:

Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Fejsbukowe tra la li

Baba na Fejsbuku napisała, że ogoliła sobie miejsca intymne i że dzisiaj się goli, nie tak jak kiedyś. To dało sporo do myślenia. Lubię fejbuka i takie rzeczy są właśnie fajne i śmieszne, gorsze są wpisy poważne i wszędobylska polityka, to męczy i wkurza ale tego jest pełno. Mimo wszystko zapraszam na Fejsbuka. Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Koperta – historia 80-latka co sprzedawał Multimendy

Piosenka Koperta jest jedną z moich ulubionych. Mam nadal kumpla z pracy Waldiego co ma 8 dych i chodzi po domach sprzedawał Multimendy. Teraz dalej sprzedaje chociaż żadna firma go już nie zatrudnia. Waldi, jest sportsmenem i gra w ping-ponga, poszła mu lewa komora i miał mieć operację. trafił do szpitala w piątek, ale ordynator wyjeżdżał do Paryża na sympozjum. Dobra to jak pan wróci, a ordynator to „już pana może nie być”. No i co Waldi powiedział do żony młodszej o lat 40, „Leć Berta potrzebna koperta”. Berta sru do Trajtola, w Gdyni są trolejbusy, a to się w Gdyni działo i ja pochodzę z Gdyni. Przywiozła tę kopertę i zaczęła się operacja, długa 3 – 4 godziny tak zeznawał Waldi, co było potem niech dowie się ten kto posłucha piosenki. Nagranie pochodzi z Nowego Portu z dnia 9.04.2010 jest na niej Brat Albert i Lenin mieszkaniec schroniska dla bezdomnych w Nowym Porcie im. Brata Alberta:

Koperta

Przyszła baba do doktora, historia z życia, również zasłyszana w Multimendach:

Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Kocham Fejsbuka

Siedzę sobie na Fejsbuku i kocham to zajęcie, to jest lepsze niż siedzenie na kiblu, człowiek ma ubaw po pachy. Co za wspaniali, mądrzy ludzie, jedna pisze że jest Alpinistką i pyta się gdzie ma jechać teraz w góry, do tego cierpi na bezsenność, co jest pono cechą ludzi inteligentnych. Uff, dobrze że do nich nie należę, bo to męczarnia. jedna reklamuję poezję śpiewaną, wiecie jaką ten nurt dzisiejszy co samobuja można walnąć z mostu słuchając. Ja piszę że ja lubię Motorheada, a ona też lubi Motorków, gdzie wy spotkacie takich ludzi? Ja miałem miejsce i sporo z nich znam, ale na Fejsie są oni odważniejsi, otwierają się. O Fejsbuku będzie może więcej piosenek, buy:

Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Niewypał, czyli niedziela w piątek

Klub, w którym bywam ma na siebie pomysł, ale niestety nie potrafi sobie poradzić z tłuszczą. Byłem ostatnio w zeszły piątek i był wielki niewypał, nic się nie działo. Gość szukał muzyki na żywo i odesłałem go do Mazela, był bardzo szczęśliwy. Śmiać mi się chciało z siebie, właśnie z siebie, że życie mnie omija, że często stawiam na trudną kartę, która bywa że słaba. Ale juz wczoraj było tam zarąbiście i to jest właśnie to, trzeba wierzyć w sukces, bo sukces to łatwo nie przychodzi i ze 100 porażek trzeba przeżyć, by ten sukces osiągnąć:

Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Trzy piosenki z Ameryki

List z Ameryki, poprostu list:

Piję dziś sam w samotności, Ostatki dzisiaj mamy:

Taksówkarza spytałem którędy:

pozdrawiam
Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pazerna szuja

Uwaga na mendy w szołbizie, ja spotkałem na swojej drodze realizatora, który nie dość że niewiele potrafił, to jeszcze wyciągał kasę od naiwnych ludzi. W Polskim szołbizie takich ludzi jest sporo. Ten gość miał kozią bródkę, jadł fasolę, pierdział sporo, a do tego chodził w dresie i groził, że jak nie dacie mi zaliczki to wyłączą mu prąd, a potem telefon, jest o nim jeszcze druga piosenka. Koledzy z zespołu Biała Kiełbasa wpuścili mnie na minę, ale chyba nie wiedzieli czym to pachnie.

Bart

Opublikowano Bez kategorii | Dodaj komentarz